forum     goście     linki     kontakt     szukaj     start         
Nasze informacje
Wystawa
Archiwum
Tamte czasy
Nasza sonda
Adam Michnik nie został zaproszony na prezydencką uroczystość z okazji Marca 68. Fakt ów oceniasz:
negatywnie
pozytywnie
zobacz wyniki
archiwum sond

Małopolska
WRÓĆ DO LISTY WIADOMOŚCI 
2008-03-12
Leszek Mazan autorem "Papierowych Rycerzy"

Leszek Mazan, znany krakowski dziennikarz i pisarz, przyznał się do opracowania w 1968 roku paszkwilanckiego tekstu. Artykuł "Papierowi Rycerze" ukazał się 19 marca 1968 roku w Echu Krakowa.

"Krążyły wśród tłumu wymiętoszone i brudne, pisane ręcznie lub na maszynie. Ludzie, którym wciśnięto je do rąk, czytali, wzruszali ramionami gestem wyrażającym bądź dezaprobatę, bądź zupełne niezrozumienie, połączone z ironią i ciekawością zakazanego owocu. Ulotki. Było ich dużo. Zredagowane mniej lub bardziej demagogicznie, mniej lub bardziej stylistycznie i ortograficznie apelujące do jakowegoś poczucia sprawiedliwości dziejowej, nawołujące do solidarności z czymś bliżej nieokreślonym, melodramatyczne i pompatyczne: Ratujcie wasze dzieci! Giniemy! Ulotki. Świstki papieru, który, jak wiadomo, wszystko przyjmie. Ulotki, które kłamały, jątrzyły, psuły krew. Kto je pisał? Kto je kolportował? Dziś wiemy już kto. Znamy nazwiska. (...) Przypatrzmy się więc tym ludziom.

Aleksander Litewka ur. (...). Pochodzenie mieszczańskie. Matka prowadzi zakład tapicerski. Aleksander Litewka nie należy do żadnych organizacji społeczno-politycznych. Jest absolwentem Wydziału Filozoficzno-Historycznego UJ, pracuje w Państwowym Archiwum w Krakowie. Ostatnio pasja badacza i komentatora dziejów kazała mu pisać i kolportować ulotki zawierające m.in. takie sformułowania: »Domagamy się przykładnego ukarania winnych masakry w Krakowie dnia 13 marca 1968 « (...). Zwróćmy uwagę, że Litewka pisze w liczbie mnogiej: nareszcie poczuł się nie tylko przynależny do społeczeństwa, lecz również stał się wyrazicielem jego opinii...

Maria Kasperska ur. (...) pochodzenie inteligenckie (...), przepisywała, kolportowała i nalepiała na murach wiadomej treści ulotki...

Michał Wrześniewski ur. (...) student I roku Matematyki, Fizyki i Chemii UJ. Jego ojciec Bronisław został członkiem nielegalnej organizacji pod nazwą »Polski Front Ojczyźniany «. Rodzinne zamiłowania do naprawy świata przeniosły się z ojca na syna, choć przyznajmy, w bardziej głupiej formie. (...) Został zatrzymany przez MO w chwili, gdy w Rynku Głównym zrywał afisze informujące o wydarzeniach na Uniwersytecie Warszawskim.

Łukasz Furmanek ur. (...) Student III roku Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej, syn kierownika Działu Hurtu Spożywczego w WSS Społem w Kielcach. W chwili aresztowania posiadał przy sobie większą ilość ulotek, które kolportował, manifestując przy tym swój protest przeciwko czemuś, o czym słyszał, a o czym miał nader mgliste pojęcie.

Tadeusz Szwedzicki ur. (...) Syn adwokata z Bytomia, student II roku Wydziału Geodezji Poszukiwawczej AGH. Aktualnie odbywa karę aresztu (dostał 2 tygodnie) za kolportowanie ulotek antypaństwowych. (...) A oto losy innych studentów, ukaranych podobnie jak wymienieni.

Karol Herisz ur. (...) student IV r. PWSM - 6 tygodni aresztu

Andrzej Piasecki ur. (...) student III r. PWSM - 6 tygodni

Tadeusz Wojciechowski ur. (...) student I r. WSR - 6 tygodni

Stefan Galezer ur. (...) student III r. AGH - 6 tygodni

Zbigniew Milewicz ur. (...) słuchacz V r. UJ - 1 miesiąc aresztu

Ryszard Goszczyński ur. (...) V r. UJ - 1 miesiąc

Andrzej Jania ur. (...) student I r. Politechniki Krakowskiej - 1 miesiąc

Bartłomiej Rałowicz ur. (...) I r. Politechniki Krakowskiej - 2 miesiące

Zbigniew Połoniec ur. (...) student II r. WSP - 2 miesiące

Ireneusz Lisiak ur. (...) II r. WSP - 2 tygodnie

Andrzej Górkiewicz ur. (...) student IV roku AGH - 6 tygodni

Wojciech Skulski ur. (...) student IV r. AGH - 6 tygodni

Antoni Zawada ur. (...) I r. UJ - grzywna 600 zł lub 24 dni aresztu

Piotr Biela ur. (...) student II roku AGH - 1000 zł grzywny lub areszt


Danuta Wieczorek ur. (...) I r. WSR - 1 miesiąc aresztu

Tadeusz Cesarz ur. (...) student IV r. AGH - 2 tys. zł grzywny

Ireneusz Blicharski ur. (...) słuchacz IV r. AGH - 1500 zł grzywny

Siedzą. Nie rozmawialiśmy z nimi. Nie wiemy, czy wydarzenia ostatnich dni, pozbawienie wolności, przyjęli ze strachem i rezygnacją - czy też dobrze się czują w roli męczenników i ofiar walki o słuszną, wielką Sprawę. Nie wiemy, czy zmądrzeli i czy kiedykolwiek zmądrzeją. (...) Śledząc ich życiorysy, można dojść do pewnych uogólnień. Większość pochodzi ze środowiska inteligenckiego. Prawie wszyscy wynieśli z rodzinnego domu coś, co kazało im kwestionować obiektywną, zaakceptowaną przez wszystkich zdrowo myślących ludzi prawdę o naszej rzeczywistości. (...) Jakie pretensje może mieć do świata młody człowiek, któremu państwo ludowe (...) dało wykształcenie, ułatwiło start życiowy, jak mogło, tak pomagało, wymagając w zamian jedynie obiektywizmu? (...) Trudno znaleźć kluczyk do wyjaśnienia tej zagadki. Nienawiść? W ich wieku? Niemożliwe. I do czego nienawiść. Za co? A więc młodzieńcza fanfaronada? Głupota? Też mało prawdopodobne. Więc co? CO?

Wspomniana wyżej Wielka Sprawa była sprawą Żadną - najlepszy dowód, że nikt jej nie potrafił nawet zdefiniować, operując demagogicznymi i licho sformułowanymi żądaniami. Ale fakt, że grupa młodych ludzi wychowywanych i zdobywających wiedzę w Polsce socjalistycznej potrafiła zaangażować się po stronie zła, kłamstwa - świadczy o istnieniu niebezpiecznego zjawiska, z którym muszą zacząć się liczyć na serio rodzice, opiekunowie, pedagodzy, organizacje społeczne i młodzieżowe.

Zjawisko to niejedno ma imię. Najbardziej adekwatny jest chyba brak odpowiedzialności. Wdzięczności również."

Tak pisał kiedyś. Dziś mówi Gazecie Wyborczej:

"Czułem się jak szmata. 40 lat z tym żyję. I wystarczy. To spowiedź starego grzesznika" - "W marcu 1968 r. pracowałem w krakowskiej telewizji, wezwano mnie do komitetu wojewódzkiego PZPR. Poszedłem do towarzysza kierownika. Nazywał się Ryszard Sławecki. Dał mi tekścik i mówi: "Wiecie, zróbcie coś z tym". Tekst był jednym wielkim bełkotem. Przeczytałem. "A jak nie?" - zapytałem. Odpowiedział: "Nie radzę". I tyle. Nie wiedziałem, gdzie to pójdzie, w jakiej gazecie. Okropne."

WRÓĆ DO LISTY WIADOMOŚCI 
Twój komentarz może być pierwszy
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Treść komentarza
Twój podpis
 



 
za: Promieniści nr 10/86 z 1987-02-16
Internetowe Archiwum Opozycji Demokratyczej w Małopolsce lat 1976-1989
           Realizowane przy współudziale Stowarzyszenia dla Małopolski            
poleć ten serwis znajomemu